Pierwsza nasza randka wyglądała całkiem normalnie. Umówiliśmy się przy Okrąglaku. Nie podobało mi się jej spóźnienie. Z nudów obserwowałem reklamy na budynku „Lokalizacja pojazdów”, „Monitoring GPS”, „Monitoring pojazdów”. Może gdyby tak zgłosić się do tej firmy, to by mi powiedzieli gdzie jest teraz Agata i dlaczego czekam już na nią piętnaście minut?

Przyszła. Jak gdyby nic się nie stało dała mi buziaka w policzek i zapytała gdzie idziemy. A gdzie „przepraszam”? A gdzie „więcej tak nie zrobię”? Może nie byłem wytrawnym graczem w umawianiu się na randki z kobietami, ale zawsze miałem wrażenie, że spóźnialstwo to zła cecha i brak szacunku dla drugiej osoby. Nie powiedziałem jej tego wtedy. Jej uśmiech złagodził mój gniew i postanowiłem nie zaczynać znajomości od awantur. Objąłem ją ramieniem i omijając neony „Lokalizacja pojazdów”, „Monitoring GPS”, „Monitoring pojazdów” skierowaliśmy się do restauracji. Podobała mi się jej gadatliwość. Miała tyle do powiedzenia, a jednocześnie tak słodko gubiła wątki. Dużymi łykami, nawet nieco łapczywie piła kolejne kieliszki wina. Ja skupiłem się na słuchaniu i obserwacji. W tej całej dziecinności miała coś pociągającego. Naturalny makijaż dodawał jej kobiecości, chociaż czułem, że w środku siedzi jeszcze mała dziewczynka. Z niewinną minką odmówiła deseru szczebiotając, że jest na diecie.

Zaczęliśmy się spotykać regularnie. Ja ją nauczyłem spokoju, a ona pokazała mi, że bycie spontanicznym nie jest wcale takie złe. Po miesiącu postanowiliśmy ogłosić znajomym, że jesteśmy parą. Jedni nam gratulowali, inni za plecami mówili, że tak dwa różne charaktery nie wytrzymają ze sobą nawet miesiąc. Postulowali, że Agata to królowa imprez, a ja jestem domatorem i zamiast piwa wolę ciepłe kapcie.

Dziś jest nasza pierwsza rocznica bycia razem. Postanowiliśmy to uczcić w tej samej knajpce, gdzie spotkaliśmy się na naszą pierwszą randkę. Znowu stałem pod Okrąglakiem i oglądałem neony „Lokalizacja pojazdów”, „Monitoring GPS”, „Monitoring pojazdów”. I ona znowu się spóźniała. Teraz jednak już wiem, że to jest domena kobiet, a Agata jest mistrzynią w opóźnianiu spotkań.