Meandry działań pozycjonerów są niezwykle zawiłe. Mam na myśli zawodowców, działających w tej dziedzinie od dłuższego czasu, co najmniej kilku lat. Bo młodzicy po przeczytaniu kilku blogów lub książek, które dają zarys o technice, zwanej pozycjonowanie stron, myślą, że to nic prostszego, prawie jak instrukcja używania cepa. Promują się na różnych allegro i szukają chętnych. Życie jest pełne naiwniaków i cwaniaków. Jeżeli w jednej osobie znajdą się te dwie osobowości, to „kolega gimnazjalista” znajdzie w nim klienta. Obieca gruszki na wierzbie, weźmie zaliczkę i jeżeli jest w miarę uczciwy zacznie pozycjonować witrynę. Oczywiście według wskazówek z blogów lub kupionych książek. Jeżeli podnoszona być w wyszukiwarce strona na łatwe frazy, to może będzie z tego jakiś efekt, ale na trudniejszych już się „wysypie”. Do takich zadań potrzeba osoby o wiadomościach nabytych na własnych doświadczeniach, sukcesach i błędach. Jeżeli – a tak zazwyczaj oni robią – nie wykonał uprzedniej optymalizacji sajtu, tym bardziej klęska będzie większa. Za zaliczkę kupił sobie już pewnie jakiś odtwarzacz mp3, więc na pytania klienta będzie odpowiadał wymijająco. Aż w końcu przestanie odpowiadać na ponaglające telefony i maile. Tak się zazwyczaj kończą biznesy pomiędzy cwaniakami i pokemonami.
Leave a reply
You must be logged in to post a comment.