Ostatnio zgłaszają się do mnie jacyś dziwni klienci. Od kilku lat prowadzę biuro tłumaczeń, jestem też tłumaczem przysięgłym po filologii rosyjskiej, więc jakieś doświadczenie mam. Robiłam już różne tłumaczenia, jak na przykład tłumaczenie rosyjskich bajek na język polski, opis wdrożenia dużego systemu informatycznego do zarządzania danymi i dokumentację jachtu. Jednak nigdy wcześniej nie zdarzyło mi się, żeby ktoś chciał tłumaczyć zasady hodowli strusi czy książkę na temat przetrwania w dżungli. A tacy właśnie klienci trafiali do mnie w ciągu ostatniego miesiąca. Na szczęście te tematy były szeroko omawiane w Internecie, więc mogłam sprawdzić, jakie słownictwo do ich opisu stosują sami rodowici Rosjanie. Ale co zrobić, jak się dostaje do tłumaczenia tekst o czymś takim, jak szorowarki? Ja nie wiedziałam, co to słowo oznacza po polsku, nie mówiąc już o języku rosyjskim. Myślałam nawet, że klient się pomylił, ale okazało się, że rzeczywiście istnieje coś takiego jak szorowarki. Akurat ten artykuł na potrzeby jakiegoś rosyjskiego magazynu przetłumaczyłam dość szybko i przy okazji dowiedziałam się, jak działają t e tajemnicze szorowarki. Klient był zresztą bardzo zadowolony z tego, że tak szybko uporałam się ze zleceniem i powiedział, że w takim razie ma dla mnie jeszcze kilka innych ciekawych tekstów. Myślałam, że kolejne artykuły będą dotyczyły jakichś tradycyjnych maszyn i urządzeń, ale jednak nie. W następnym tygodni ten właśnie klient przyszedł do mnie z prośbą, żebym przetłumaczyła specjalistyczny tekst na potrzeby magazynu żeglarskiego. Kiedy zobaczyłam, że tematem są jakieś czterosuwowe silniki zaburtowe do małych jachtów i motopompy, załamałam się. Szczerze powiedziałam klientowi, że zupełnie nie wiem, czym są, ani jak działają silniki zaburtowe czy motopompy. Mój zleceniodawca stwierdził jednak, że tekst i tak zostanie sprawdzony przez rodowitego Rosjanina, więc nie mam się co martwić na zapas, bo w tekstach wszystko jest dokładnie opisane. Faktycznie, tekst był przeznaczony raczej dla laików, a jego celem było właśnie wyjaśnienie, czym są silniki zaburtowe i motopompy. Nie było tak źle, jak myślałam i już po kilku dniach oddałam gotowe teksty.