Tegoroczne zawody na torze F1 w Tureckim Istambule odbyło się przy doskonałej pogodzie. Już po raz trzeci sporo szczęścia miał Felippe, który pozostawił za sobą rywali i wygrał. Pierwszy polak w Formule 1 mimo, że miał w minionym Grand Prix dużo utrudnień wozu, lepiej od innych wystartował i zdobył pozycje w pierwszej trójce. Zaraz na pierwszym kółku przygodę z wyścigiem zakończyli Rzymski kierowca, oraz Kazuki Nakajima. Kierowca Force India wyeliminował auto Kazuki i obydwaj musiało zrezygnować z wyścigu. W następstwie tej sytuacji do Grand Prix włączył się samochód bezpieczeństwa. Zwracając uwagę na pogodę znakomita większość teamów zamocowała opony z twardej gumy. Inaczej postąpiło tylko szefostwo włoskiego koncernu instalując miekkie ”gumy”.  Po wstępnej grupy wizyt do pit lane, na dobrą sprawę nic nie pozamieniało się w miejscach w stawce. Do pit lane pierwszy ze stawki postanowił zjechać kierowca ekipy Renault, co było łatwe do przewidzenia. Krótko po nim na to samo pokusił się Hamilton z ekipy czarno – srebrnej gwiazdy.  W efekcie opisywanej akcji, sympatyczny mieszkaniec wysp brytujskich począł szybko dochodzić kierowcy ze stajni czarnego konia, po to by na łuku o numerze 12 go ”objechać”. francuz z Le Mans z ekipy Toro Rosso już kolejny raz z rzędu nie ukończył wyścigu.