Chciałbym otworzyć drukarnię. Moim odwiecznym marzeniem zawsze było wydawanie debiutów literackich młodych artystów, w których to ja pierwszy odkryłbym talent. Ale oczywiście do czegoś takiego trzeba mieć kapitał i odpowiednią, wyrobioną już wcześniej, renomę, a ja póki co nie mam nic.
Na początek mógłbym przyjmować drobne zlecenia, jak ulotki czy wizytówki. Najpierw kupiłbym profesjonalną drukarkę czarno - białą, potem zainwestowałbym w kolorową i mógłbym drukować już ulotki i wizytówki kolorowe.
Miałbym już na start pewną bazę klientów - Leszek ma przecież kancelarię i wiecznie tylko dodrukowuje wizytówki, tak mu się dobrze powodzi. Na pewno zdecydowałby się na moje usługi, najpóźniej wtedy, gdy zacząłbym drukować wizytówki kolorowe. Zastanawiałem się nawet kiedyś czy by nie zatrudnić się w jego firmie, bo wydawała mi się bardzo przyszłościowa, ale dałem sobie spokój.
Tomek ma duży sklep, więc zainteresowałyby go pewnie ulotki. Mówił ostatnio, że trochę gorzej interes idzie niż jeszcze rok czy dwa lata temu, więc przydałaby mu się jakaś nowa forma promocji. Mógłbym mu rozłożyć spłatę na raty albo wydrukować najpierw małą partię na próbę, żeby sprawdzić czy taka forma reklamy daje w ogóle rezultaty.
Zastanawiam się komu jeszcze mógłbym drukować wizytówki. Myślę, że paru klientów wśród znajomych by się jeszcze znalazło. Edziu ma swoją małą firmę, więc mógłby być zainteresowany, Teresa pewnie od razu zamówiłaby wizytówki kolorowe na specjalnym papierze, takie jak pokazywała ostatnio, a Beata może skusiłaby się na wydrukowanie u mnie broszur informacyjnych o swoim nowym projekcie. Wstępnie już rozmawiałem z dwoma znajomymi żony, którzy otwierają w najbliższym czasie biuro obrotu nieruchomościami w Warszawie i chętnie powierzyliby mi graficzne opracowanie loga i wizytówek. Czuję, że to będzie nie tylko mój interes życia, ale że będzie mi to nowe zajęcie sprawiało również mnóstwo satysfakcji i przyjemności. Pozostaje tylko uzgodnienie wszystkiego z żoną, wynajęcie drukarni, zakupienie maszyn i materiałów, zatrudnienie pracownika do pomocy i parę innych drobiazgów.
Leave a reply
You must be logged in to post a comment.