Od kiedy szef powierzył jej zarządzanie jakością w całej firmie (łącznie z oddziałami), właściwie nie miała spokojnej chwili. Studia na renomowanej akademii ekonomicznej dały jej pewność, że wie wszystko, co potrzebne, by wywiązać się z zadania, wdrażanie ISO 9001 okazało się jednak sprawą ogromnie czaso- i pracochłonną. Była w tym zakresie odpowiedzialna za wszystko, ale środki pozostawiono jej nader szczupłe: wóz służbowy, laptop, specjalistyczne oprogramowanie i komórkę. A należało zweryfikować wszystkie procedury firmowe, zajrzeć praktycznie w każdy zakątek każdego pomieszczenia firmy w całym kraju, stworzyć odpowiednie instrukcje tam, gdzie ich nie było lub okazały się przestarzałe, zapoznać się z pracą każdego działu firmy. Tego oczekiwała i nie to stanowiło problem. Jej zadanie polegało także na tym, by wypracować system zarządzania jakością. I do tego była przygotowana. W swojej pracy nie znosiła tylko jednego: postawy typu „przyjechała ważniaczka z centrali i będzie we wszystko wtykać nos”. Czy ci ludzie nie rozumieją, że to dla ich dobra, zżymała się nieraz. Czy nie rozumieją, jak ważne jest zarządzanie jakością? Że wdrażanie ISO 9001 to dziś konieczność? Że trzeba móc sprostać coraz wyższym standardom: potem przyjdzie czas na certyfikaty ISO 9002, ISO 9004? Że w firmie musi powstać system zarządzania jakością? Trzeba przecież skończyć z przerwami na papieroska, lekceważeniem przepisów o bezpieczeństwie i higienie pracy, trzeba podnosić poziom produktu, bo wypadnie się z rynku! I co wtedy? Zamkniemy firmę, a samemu na socjal? Albo na zmywak do Irlandii? Tłumaczyła to wszystkim: rozsyłała do oddziałów firmy ulotki informacyjne, a gdy tylko pojawiała się tam osobiście, organizowała zebrania, wyjaśniając, jak istotne jest zarządzanie jakością, wdrażanie ISO 9001, jak niezbędny jest system zarządzania jakością. To były starannie opracowane prezentacje, wykorzystujące dobrane do audytorium przykłady i przeważnie odgrywały swoją rolę. Wystarczało już wtedy tylko odpowiadać na pytania pracowników i atmosfera robiła się o wiele przychylniejsza. Wtedy była już spokojna o sukces.
Leave a reply
You must be logged in to post a comment.